fbpx
Odpala się!
NEWS

Koenigsegg Gemera – 4 miejsca i 1700 koni!

Koenigsegg Gemera

Lubię takich producentów jak Koenigsegg. Muszą oni znacznie bardziej się starać i robić więcej, żeby wybić się wśród wielkich koncernów i zdobyć zaufanie klientów. Szwedzki producent jest doskonałym przykładem, jak robić to dobrze. Mieliśmy świetną Agerę,  zwariowaną Regerę i Jesko, które wywołuje ciarki na całym ciele. Teraz dołączyła do tego grona Gemera – 4-miejscowy GT o mocy… 1700 koni.


“Ge mer”, czyli po szwedzku “daj więcej” i rzeczywiście można stwierdzić, że Gemera daje więcej. Więcej emocji, więcej mocy, więcej zasięgu, więcej luksusu i więcej miejsca. Koenigsegg pokusił się o wielki krok do przodu. Producent zasłynął z superszybkich i ekstremalnych aut, które śmiało stają do równej walki z takimi gigantami, jak Lamborghini, Ferrari czy McLaren. Do tej pory Koenigsegg skupiał się na dwumiejscowych pociskach, które wgniatają w fotel maksymalnie dwie osoby, które odważyły się mocniej wcisnąć gaz. Teraz liczba tych osób zwiększy się dwukrotnie.

Koenigsegg Gemera
Koenigsegg Gemera

Koenigsegg Gemera – Mały Przyjazny Gigant


“Tiny Friendly Giant”, w skrócie TFG – takie miano otrzymał 2-litrowy 3-cylindrowy silnik w nowej maszynie Christiana von Koenigsegga. Tylko 3 cylindry i 2 litry? Co w tym aucie takiego wyjątkowego? To oczywiście nie wszystko, co sprawia, że Gemera jest szalonym autem. Zacznijmy od tego, że ten “Mały Gigant” jest podwójnie uturbiony i generuje “zaledwie” 600 KM. Do tego dochodzą jeszcze 3 silniki elektryczne (po jednym na każde tylne koło i jeden na wał korbowy silnika), które jednocześnie gwarantują moc na poziomie… 1100 koni (1400 licząc indywidualnie)! Taka mieszanka daje 3500 Nm momentu obrotowego. Nie mam więcej pytań…

Koenigsegg Gemera

Co jeszcze można powiedzieć o tym silniku? Może to, że nie ma wałków rozrządu i jest przystosowany do pracy z różnymi paliwami, jak benzyna, etanol, metanol – do wyboru, do koloru. Podczas jazdy na etanolu czy metanolu, Gemera jest tak “zielona”, jak elektryczne auta bezemisyjne. Do czasu, aż te paliwa nie będą bardziej popularne, jeździć można na klasycznej bezołowiowej (jednak już tak ekologiczni nie będziemy).

Koenigsegg Gemera

Za przeniesienie całej tej mocy z silników do napędu odpowiada skrzynia z Regery – Direct Drive z jednym niezmiennym przełożeniem. Takie połączenie pozwala 4 osobom na raz przyspieszyć do 100 km/h w… 1,9 sekundy i maksymalnie pojechać ponad 400 km/h. W tym do trzech stówek na samych silnikach elektrycznych, które gwarantują ok. 50 kilometrów zasięgu (oczywiście nie przy ciągłej prędkości 300 km/h). 

O wygodzie nie zapomniano


Wiemy już, że Koenigsegg Gemera to pocisk z brutalnym przyspieszeniem. Jednak osiągi godne wyścigówki (lub statku kosmicznego) nie odbierają mu luksusu, wygody i użyteczności. Jak już wiecie, mega-GT ze Szwecji jest autem 4-osobowym. Do tego, każda z tych osób będzie w stanie zabrać ze sobą walizkę (3 w bagażniku, 1 w komorze z przodu. Każda z osób ma do swojej dyspozycji po dwa uchwyty na napoje – jeden chłodzący, drugi podgrzewający, 3-strefową klimatyzację, Wi-Fi, bezprzewodowe ładowarki, centrum multimedialne z 11 głośnikami i ekrany z przodu i z tyłu. Dodam jeszcze, że tylne fotele są wyposażone w ISOFIX, więc śmiało na przejażdżkę można zabrać i najmłodszych pasażerów. 

Koenigsegg Gemera

Piękna i bestia – jednocześnie


Koenigsegg Gemera to z pewnością bestia, jeśli chodzi o osiągi i możliwości silników. Jednak połączenie tego z wygodą i użytecznością jest pięknym dziełem szwedzkiego producenta. Nie można też odmówić jej pięknego opakowania. 

Koenigsegg Gemera

Nadwozie jest sztywnym monokokiem (jakby mogło być inaczej w przypadku Koenigsegga) z włókna węglowego. Tylko czemu jest jedna para drzwi – w końcu to auto 4-osobowe. Fakt, jest jedna para drzwi, ale unoszą się one do góry i są wielkości Imperium Brytyjskiego w czasach jego świetności (33,2 mln km2 – a co, trochę historii nie zaszkodzi). Dzięki temu, osoby wsiadające do tyłu nie powinny mieć z tym żadnego problemu. No i przyznajcie, wyglądają świetnie.

Całość wydaje się bardzo spójna. Świetnie wyglądający przód inspirowany pierwszym prototypem Koenigsegga – CC z 1996 roku, który płynnie przechodzi w bok, dzięki ukrytym słupkom A. Do tego ogromne wloty powietrza z przodu i po bokach podkreślają jego sportowy charakter. Jednak mi Gemera najbardziej podoba się z tyłu. Ogromny dyfuzor, jeszcze większe wloty powietrza, końcówki układu wydechowego Akrapovica wychodzące w połowie tylnej szyby i pięknie zarysowany kaczy kuper. Jak dla mnie, bomba!

Koenigsegg Gemera

Podsumowując…


Christian von Koenigsegg po raz kolejny pokazał, że do świata motoryzacji wszedł po to, żeby nim zatrząść i wywrócić. A przynajmniej, żeby podgryzać ego większych producentów. Koenigsegg Gemera jest kolejnym takim przykładem i pokazuje, że nawet stosunkowo młodzi producenci mogą robić auta, które wywołują takie same (a może nawet większe) emocje, jak samochody Lamborghini, Ferrari czy McLarena. 

Koenigsegg Gemera

Koenigsegg Gemera będzie autem limitowanym – powstanie 300 sztuk. Cena? Nie jest jeszcze znana, ale z pewnością przekroczy milion. Oczywiście mówię o euro.

ZOBACZ TEŻ:

Komentarze

TESTY SAMOCHODÓW
Renault Clio
Renault Megane GT Line

Odwiedź Wysokie Obroty: