fbpx
Odpala się!
NEWS

Nowe Audi RS6 Avant – pogromca autostrad i naszych serc

Premiera nowego Audi RS6 to zawsze “big deal”. Nie inaczej jest z czwartą generacją RS6 Avant, która jest jeszcze potworniejsza od poprzednika. 600 koni z benzynowego V8 i aż 800 Nm momentu z całą pewnością może pozwolić na konkurowanie ze sportowymi autami. A przypominam, że mówimy teraz o kombi!


Audi RS6 Avant z całą pewnością stało się pewnego rodzaju ikoną sportowej rodziny Audi. Kiedyś kombi miały być samochodami rodzinnymi, wygodnymi z dużym bagażnikiem, pozwalającym na rodzinne wyjazdy. Audi RS6 Avant tym wszystkim jest. Tylko dodatkowo ma piekielne 4-litrowe, podwójnie doładowane V8 z systemem mild hybrid o mocy 600 koni mechanicznych! Dodajmy do tego napęd Quattro z rozkładem 40% na przód i 60% na tył (z czego maksymalnie 85% mocy może iść tylko na tylną oś) i 8-stopniowy automat, to chyba możemy mówić o mieszance idealnej. 

AUDI RS6 AVANT – CIESZY SERCE I OCZY


Najpierw jednak nacieszmy oczy. Szczerze, już dawno nie widziałem aż tak krwiożerczego wyglądu w Audi. RS6 Avant to coś zupełnie innego, niż klasyczne A6 – nie mają praktycznie nic wspólnego, poza liczbą w nazwie i paroma drobnostkami. W sumie, oprócz przednich drzwi, dachu i tylnej klapy, każdy element nadwozia został zaprojektowany od nowa. Całość jest dzięki temu szersza o ok. 40 mm z każdej strony, co zdecydowanie podkreśla jego charakter. Uwagę przyciągają też 22-calowe felgi, odsłaniające ogromne wentylowane i perforowane tarcze hamulcowe ze stalowymi zaciskami, które mogą muszą być czerwone. Opcjonalnie można dołożyć tam ceramiczne tarcze, przy których zaciski mogą być szare, czerwone lub niebieskie. Taka opcja sprawia, że RS6 Avant będzie lżejszy o 34 kg.

Tak jak pisałem, praktycznie każdy element nadwozia został zaprojektowany na nowo i nie trzeba być znawcą, żeby to zauważyć na pierwszy rzut oka. Audi RS6 Avant jest jednym z pierwszych w nowej stylistyce RS. Pierwsze co zauważamy, to nowe światła, zapożyczone od A7, które w opcji mogą być w technologii Matrix LED z przyciemnionymi wykończeniami. Również maska z charakterystycznym designem jest od większego brata. Z nowego grilla z oczkami w kształcie plastra miodu, który jest bardziej płaski i szerszy, zniknęło oznaczenie Quattro i obramowanie Singleframe. Wloty powietrza na zderzaku są zaprojektowane kompletnie na nowo i są zdecydowanie większe i bardziej wyraziste niż w klasycznym A6. Muszę przyznać, że są naprawdę duże. Górna krawędź wlotów kończy się praktycznie przy reflektorze, a z kolei dolna jest tuż przy dole zderzaka. Całość prezentuje się genialnie, agresywnie i swoimi kształtami kupuje mnie całkowicie. Szczególnie podobają mi się podłużne wloty nad i pod grillem. Górny bardzo fajnie odseparowuje grill ze zderzakiem od maski i jeszcze bardziej uderza nas tym swoim charakterkiem. Widać, że nie jest to potulne auto.

Przechodząc na bok Audi RS6 Avant, uwagę zwracamy przede wszystkim na wcześniej wspomniane felgi. Szczerze, nie wiem, czy widziałem ładniejsze koła w RS-ach. Odkładając to już na bok, nowy “Awanturnik” ma świetną linię boczną, z wydłużonym przodem i delikatnie opadającym tyłem na płaskim słupku D. Kolejnym fajnym elementem na boku RS6 Avant jest wyraźne poszerzenie na tylnym nadkolu, które uwydatnia większą szerokość samochodu.

Na tyle zacznijmy od tego, czym nieco się zawiodłem. Otóż brakuje mi tylnego dyfuzora, podobnego do tego, który był w poprzedniej wersji. Dostajemy za to wyróżniający się na tle całego nadwozia element, który biegnie przez całą szerokość auta. Jest to pierwsza rzecz, na którą zwracamy uwagę, ponieważ jego jasny szary kolor mocno kontrastuje z ciemnym nadwoziem. To mnie nie kupuje. Inaczej cała reszta. Oprócz tego tył wygląda znakomicie. Od świateł zaczynając na spoilerze kończąc. 

SILNIK RADUJE SERCE KIEROWCY


Czas na to, co każdy z nas uwielbia, czyli silnik. W Audi RS6 Avant dostajemy… 4-litrowe podwójnie doładowane V8, które zgodnie z ideą nowoczesności jest wzbogacone mild hybrid. Całość generuje aż 600 koni mechanicznych i 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który dostępny jest od 2100 do 4500 obr/min. Te “rodzinne” kombi do setki przyspiesza w… 3,6 sekundy, a do 200 w 12 sekund. RS6 Avant pozwoli nam pojechać maksymalnie 305 km/h w pakiecie dynamicznym plus i 280 w pakiecie dynamicznym. Bez nich, zostanie ograniczony do 250 km/h.

O przeniesienie napędu na wszystkie koła zadba automatyczna 8-biegowa skrzynia, oczywiście wzbogacona o nowy system launch control i zoptymalizowane czasy zmiany biegów. Mechaniczny dyferencjał przenosi moc w stosunku 40:60, z czego maksymalnie 70% na przód i aż 85% na tył w momencie, gdy któreś z kół wpadnie w poślizg

Nowością w Audi RS6 Avant jest system mild hybrid MHEV, który podczas delikatnego hamowania może odzyskać 12 kW mocy i przekazać do magazynowania w oddzielnym akumulatorze litowo-jonowym. W zależności od ustawień systemu Audi Drive Select, RS6 Avant może albo odzyskiwać energię, albo jechać nawet przez 40 sekund z wyłączonym silnikiem… ale kto by tego chciał, jeśli może słuchać potężnego V8? Okej, jednak to, w połączeniu z systemem start/stop dostępnym już przy prędkości 22 km/h, pozwala zaoszczędzić nawet 0,8 litra na 100 km. Tylko kto się przejmuje spalaniem, kupując Audi RS6 Avant? 

Okej, wiemy, że będzie piekielnie mocne i szybkie, ale jak będzie z prowadzeniem? Audi RS6 Avant będzie niższe o 20 mm od klasycznego A6 Avant. Co więcej, o kolejne 10 mm obniży się powyżej 120 km/h. Z kolei przy niskich prędkościach, możemy go podnieść o 20 mm, co znacznie ułatwi pokonywanie wyższych krawężników. Oczywiście nie mogło zabraknąć opcjonalnego zawieszenia RS Plus z systemem Dynamic Ride Control. Ta opcja oparta jest na stalowych sprężynach i regulowanych w trzech stopniach amortyzatorach, połączonych ze sobą po przekątnej przewodami olejowymi z centralnym zaworem. W skrócie, wpływa to na koło na zewnątrz zakrętu, usztywniając jego amortyzację i redukuje wychylanie pojazdu na bok, co przekłada się na przyczepność i prędkość w zakręcie. RS6 Avant standardowo jest wyposażone w progresywny układ kierowniczy z bezpośrednim przełożeniem, który rozwija wyższe siły zwrotne przy większym skręcie koła. Dzięki temu samochód bardziej precyzyjnie skręca i zdecydowanie pewniej się prowadzi.

Opcjonalnie, z pakietami dynamicznym i dynamicznym plus, dostępny będzie układ czterech skrętnych kół. Przy niższych prędkościach, tylne koła skręcą maksymalnie o 5 stopni w przeciwnym kierunku do skrętu kół przednich, a przy wyższych o 2 stopnie w tym samym kierunku co przednie. 

W ŚRODKU NA BOGATO


Inaczej być nie może – jest cyfrowo i nowocześnie. Osobiście bardzo mi się to podoba. Świetnie wyglądają aluminiowe i carbonowe wstawki, które doskonale komponują się z błyszczącymi elementami i nowoczesnymi wyświetlaczami. Dodatkowo Alcantara idealnie uzupełnia całą mieszankę. Jedyne co to zdecydowanie bym nie wybrał takiej kolorystyki foteli. Trochę zaburzają mi całą kompozycję wnętrza. No i dodatkowo jest to przecież auto rodzinne, a jasna skórzana tapicerka mogłaby nie przetrwać zmasowanego ataku młodszej części rodziny.

PODSUMOWANIE


Osobiście jestem zachwycony nowym Audi RS6 Avant. Auto wygląda obłędnie, a silnik z pewnością będzie dawał radość każdemu kierowcy. Rodzina może podchodzić do tego nieco inaczej, ale cóż… to ich problem. RS6 Avant ma być przede wszystkim autem dającym radość kierowcy i przy okazji być samochodem rodzinnym. To nie jest auto, którego potrzebujemy… to jest auto, które chcemy!

Audi RS6 Avant 2020

Nowe RS6 Avant na rynek trafi w pierwszym kwartale 2020 roku i to nie tylko na europejski. Nowa generacja będzie po raz pierwszy dostępna na rynku za wielką wodą, w USA.

ZOBACZ TEŻ:

Komentarze

TESTY SAMOCHODÓW
Renault Clio
Renault Megane GT Line

Odwiedź Wysokie Obroty: