fbpx
Odpala się!
NEWS

Rajd Polski – historia pewnego rajdu

Rajd Polski 2018

Rajd Polski jest jednym z najstarszych rajdów na świecie. Dłuższą tradycję ma tylko legendarny Rajd Monte Carlo. Tym bardziej, że na mazurskich szutrowych trasach mało kto odpuszcza gaz. Właśnie dlatego wszyscy tak kochają ten rajd i dlatego jeszcze większą radość sprawia bycie jego częścią.

A NA POCZĄTKU BYŁO…


Wszystko zaczęło się w 2015 roku, kiedy to jeszcze studiowałem i pracowałem w Olsztynie, jako reporter radiowy. Zbliżał się lipiec, normalny dzień w pracy. Nagle podchodzi do mnie kolega, który zajmował się koordynacją Radia Rajdowego podczas Rajdu Polski, który wtedy był rundą WRC. Oczywiście wszyscy wiedzieli, że jestem motoryzacyjnym zapaleńcem, bo każdemu codziennie musiałem coś mówić o samochodach, nawet jeśli ktoś z nich o motoryzacji wiedział tyle, co mucha o nieuderzaniu w szybę. Wiem, ciężko jest ze mną wytrzymać… Dobra, wróćmy jednak do sedna. Więc dostałem wtedy propozycję relacjonowania na żywo wydarzeń z mety odcinków specjalnych na Rajdzie Polski! Musiałbym być kompletnym idiotą, żebym odmówił. Tak właśnie pojechałem na mój pierwszy rajd, jako reporter.

Foto: www.rajdpolski.pl

WSPOMNIENIA


Byłem piekielnie podniecony i szaleńczo zdenerwowany. W końcu były to relacje na żywo. Jednak towarzystwo, w jakim przyszło mi pracować, zrekompensowało te nerwy! Nie dość, że co chwilę podjeżdżały do mnie rajdówki, to jeszcze za ich kierownicami siedzieli tacy zawodnicy, jak Sébastien Ogier, Jari-Matti Latvala, Mads Østberg, Robert Kubica czy legenda polskiego motorsportu – Krzysztof Hołowczyc. Pamiętam to jak dziś… i jak dziś pamiętam, jak było wtedy gorąco. Był to najbardziej upalny weekend lipca, a ja stałem na oesie, gdzie na mecie nie było żadnego, DOSŁOWNIE żadnego cienia. Jedynym wyjściem było schowanie się do samochodu po przejeździe wszystkich załóg i ukrycie się od morderczego słońca. Ale wszystko to było nieważne, przy tym, jakich emocji to dostarczało.

Foto: www.rajdpolski.pl

Kolejny raz na Rajd Polski pojechałem w 2017 roku. Tym razem nie było upałów, co to to nie! Tym razem lało przez cały weekend… Ze skrajności w skrajność. Jednak, podobnie jak w przypadku upałów w 2015 roku, deszcz w 2017 był niczym, przy frajdzie, jaką dawała ta praca. Tym razem również mogłem skosztować ryku silników samochodów WRC prowadzonych przez najlepszych kierowców na świecie (trzeba mieć niezłe jaja, żeby jechać 180 km/h w lesie i deszczu, serio) z nutką błota. Ależ to było pyszne danie!

Foto: www.rajdpolski.pl

RAJD POLSKI 2018


W tym roku również dostałem propozycję relacjonowania na Rajdzie Polski (kurde, chyba nie jestem w tym taki zły!) i oczywiście nie odmówiłem. Mimo, że w Olsztynie już nie mieszkam od ponad roku, to udało mi się wszystko ogarnąć i pojechać na piękne Mazury na rajd! Niestety tym razem nie gościliśmy samochodów WRC na piekielnie szybkich szutrowych polskich trasach. Rok temu FIA się na nas obraziła i zabrała nam licencję na organizowanie rundy Rajdowych Mistrzostw Świata… może kiedyś ją odzyskamy. W tym roku Rajd Polski, był rundą ERC (Rajdowych Mistrzostw Europy) oraz RSMP (Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski). Co nie znaczy, że emocje były mniejsze! O nie!

Foto: www.rajdpolski.pl

Już od pierwszego dnia było wiadomo, że będzie szybko. Jak można było się spodziewać, najszybszy będzie Alexey Lukyaniuk, któremu przed Rajdem Polski brakowało 1 punktu do zdobycia mistrzostwa. Zagwarantował to sobie już na pierwszym oesie. Dlatego mógł jechać już tylko dla kibiców, z gazem w podłodze. I tak jechał… aż do momentu, gdy na jego drodze (a w zasadzie trochę poza drogą) stanęło drzewo i prawie oderwało tył Forda Fiesty R5 Rosjanina. Był to praktycznie początek rajdu, a dokładniej pierwszy oes, na którym byłem ja, czyli OS-3 Świętajno i niestety nie miałem okazji porozmawiać z nowym Mistrzem ERC.

Rally Poland 2018 – Lukyanuk Crash on SS3

Gdy wypadł Lukyaniuk z Arnautovem, pretendentami do zwycięstwa w Rajdzie Polski okazali się Nikolay Griazin i Yaroslav Fedorov w Skodzie Fabii R5 oraz Jari Hutuunen Antti Linnaketo w Hyundaiu i20 R. Z tego pojedynku zwycięsko wyszła rosyjska załoga, wyprzedzając Finów o 8,3 sekundy. Na najniższym stopniu podium w kategorii ERC zameldowali się Chris Ingram i Ross Witthock z Wielkiej Brytanii jadący Skodą Fabią R5.

Foto: www.rajdpolski.pl

NIE TYLKO ERC!


Sporo jednak działo się w RSMP! Tam do ostatniego oesu nie było wiadomo, jak zakończy się walka o mistrzostwo! Wszystko stało się jasne dopiero po Power Stage. Tu o najwyższy stopień podium walczyli Jakub Brzeziński i Kamil Kozdroń, jadący Fiestą R5, a także Grzegorz Grzyb i Jakub Wróbel oraz Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk Fabii R5. Brzeziński, żeby dowieźć zwycięstwo, musiał na tym oesie być co najmniej drugi. I do połowy Power Stage wszystko szło zgodnie z jego planem. Niestety wszystko zaprzepaściła awaria wspomagania i Kuba Brzeziński dojechał z siódmym czasem. Tak oto mistrzem RSMP została załoga Grzyb/Wróbel. Na drugim miejscu zmagania ukończyli świetni Marczyk/Gospodarczyk, a dopiero na trzecim załoga Brzeziński/Kozdroń. Ten rajd trzymał nas w napięciu do samego końca.

Foto: www.rajdpolski.pl

Niestety wszystko jest już wspomnieniem. Ale za to jakim! Każdy Rajd Polski, na którym byłem to wspaniałe doświadczenie, zarówno od strony motoryzacyjnej, jak i dziennikarskiej. Za każdym razem wracam tam z uśmiechem na twarzy i przy każdej kolejnej propozycji, nie odmówię. No, chyba, że będzie mi się rodziło dziecko lub będę sam jechał jakiś rajd lub wyścig, to wtedy może być problem…

Maluch podczas Rajdu Polski 2018

A, i tym razem udało mi się przywieźć pewne trofeum z rajdu. Może niedługo sam złożę rajdówkę…

Rajd Polski 2018
Moje trofeum!

Komentarze

TESTY SAMOCHODÓW
Renault Clio
Renault Megane GT Line

Odwiedź Wysokie Obroty: