fbpx
Odpala się!
W OBROTACH

SUV z terenowym charakterem? Oto Skoda Karoq Scout | W OBROTACH #2 | TEST

Część z Was pewnie o tym wie – nie jestem ogromnym fanem SUVów. Moim zdaniem, są to samochody kupowane tylko przez wszechobecnie panujący trend. Ogólnie rzecz biorąc to nic złego, ale jakoś nigdy nie byłem przekonany do tego segmentu. Więc może czas to zmienić i spróbować się przekonać? I tak oto, w moje ręce wpadł on – Karoq Scout, czyli ten mniejszy z dwójki większych samochodów Skody.


I to też nie byle jaki Karoq, bo wersja Scout, czyli bardziej “uterenowiona” i z napędem na wszystkie koła. Na samym początku trzeba sobie powiedzieć jedno. SUVy nie są samochodami do jazdy w trudnym terenie. Mimo dosyć dużej świadomości, ciągle są osoby, które uważają SUVy za bardziej cywilizowane terenówki. Otóż tak nie jest. SUVy są samochodami miejskim dla osób, którym zdarza się wyjeżdżać poza miasto i aktywnie wypoczywać. W sumie sam akronim SUV o tym mówi – Sport Utility Vehicle, czyli samochód sportowo-użytkowy.

Też nie rozpędzajcie się. Słowo sport w tej nazwie nie ma nic wspólnego ze sportowym samochodem. Tym też w większości przypadków SUVy nie są (nie mam na myśli tu np. Audi z linii SQ, BMW serii XM czy ekstremalnych, jak Lamborghini Urus czy Porsche Cayenne). Ale wracając do tematu. SUVy są samochodami dla osób, które chcą łatwiej dojechać leśną drogą nad jezioro z rowerem, namiotami i bagażem nie rezygnując przy tym z zabrania pasażerów. Jeśli szukacie auta, którym chcecie pojeździć po głębokim piachu, błocie, ogólnie trudniejszym terenie, to nie kupujcie SUVa.

KAROQ SCOUT – SKODA, KTÓREJ NIE MUSISZ SIĘ WSTYDZIĆ


Wróćmy jednak do Skody Karoq Scout. Na samym wstępie muszę napisać coś, czego z pewnością nie zrobiłbym 10 lat temu. Ta Skoda mi się naprawdę podoba, szczególnie w tym zielonym kolorze. Sam się sobie dziwię, że podoba mi się zielone auto, tym bardziej, że jest to Skoda. I mimo, że nie jest to jedyny kolor dostępny w wersji Scout, to chyba jest najlepszym wyborem. Ale nie tylko kolor zdobi samochód. Więc co wyróżnia Scouta na tle innych Karoqów?

W sumie to nie aż tak wiele. Ma zmienione nadkola i zderzaki, a także specjalne felgi wykonane z lekkich stopów. I fakt, wyglądają bardzo dobrze. W sumie… całość wygląda bardzo dobrze. To już nie jest ta sama Skoda, która kiedyś kojarzyła mi się ze starszymi panami w kaszkiecie i sztruksowej marynarce, którzy wyjeżdżają błękitną Fabią na przejażdżkę w niedzielne popołudnie. Skoda odmłodniała i stała się samochodem, którego nie musisz ukrywać przed znajomymi. Chyba, że mowa o Citigo. Ją lepiej ukrywaj przed znajomymi, jeśli nie chcesz, żeby cię omijali szerokim łukiem. 

Jednak jako kierowca, częściej będziemy spędzać czas w środku Karoqa Scouta. A w środku jest bardzo VAGowo. Czyli poprawnie i jak dla mnie przyjemnie. Plastik jakiejś najwyższej jakości może nie jest, ale też nie przeszkadza bardzo. Mamy wygodną, wielofunkcyjną kierownicę, cyfrowe zegary i bardzo fajny ekran główny prosto z Volkswagena. Fajnym dodatkiem jest podświetlenie ambientne. Nie fajnym dodatkiem jest imitacja drewna na drzwiach. Nie podoba mi się to i wygląda, jakby do gumiaków założyć marynarkę. Po co na siłę dawać eleganckie elementy do SUVa z terenowym charakterem? Zostawcie to do Superb.

 

Karoq Scout też sprawia nieco mylne wrażenie, jeśli chodzi o przestronność. Jasne, nie jest w nim ciasno, ale jak się patrzy z zewnątrz, to sprawia wrażenie, że jest nieco bardziej przestronny. Na dużą pochwałę zasługują fotele. Są wygodne i dobrze trzymają, ale… są brązowe. I to nie tak elegancko brązowe, a staro brązowe. Ten kolor kojarzy mi się z wcześniej wspomnianym seniorem. Nie wiem, może tym elementem Skoda chciała zachować ducha swoich starych modeli. 

JAK SIĘ JEŹDZI?


Sama jazda Skodą Karoq Scout jest przyjemna… do czasu. O tym za chwilę. Wsiadając do tego auta spodziewałem się przyjemnego i delikatnego zawieszenia, które na nierównościach otuli mój tyłek jak skrzydła anioła. W końcu ma adaptacyjne zawieszenie, prawda? Tymczasem, na dziurach i progach zwalniających czułem się, jakby zamiast skrzydła anioła, po moim tyłu przejechał czołg. Zawieszenie w Karoqu Scout jest twarde. Fakt, na równej drodze jedzie się świetnie. Nie czuć jest tego, że jeździsz wyższym samochodem. Podczas pokonywania zakrętów jest bardzo stabilny i świetnie trzyma się linii przejazdu. Układ kierowniczy jest dosyć dobrze zestrojony, a 7-stopniowy automat DSG spisywał się wyśmienicie.

Nie mniej, byłem zły na twarde zawieszenie… do czasu. Fakt, ta twardość nieco mnie denerwowała podczas normalnej jazdy po mieście. Z kolei, jak zjechałem z utwardzonej drogi, zmieniło się to o 180 stopni. Na leśnej, piaszczystej drodze spisywało się bardzo dobrze. Dzięki tej twardości, można było lepiej poczuć i poznać teren, po którym się jeździ. Znaczy wiecie, nie mam na myśli terenu, jako błota, wielkich wzniesień czy głębokiego piachu. To jednak ciągle SUV z 183 mm prześwitu, więc na kąty większe niż 20 stopni bym się nie porywał. Co prawda mamy tryb Off-road, który spowalnia reakcję na gaz i pomaga przy zjazdach i podjazdach oraz tryby ABS i ESP przechodzą w tryb terenowy, a na głównym ekranie pokazuje nam kąt skrętu kół, wysokość, kompas i temperatury płynów. Jednak Land Roverem Discovery to on nie jest.

Skodę Karoq Scout napędza 1.5-litrowy TSI o mocy 150 koni. I muszę przyznać, że dla mnie pasowałby tu trochę większy silnik. Niby reakcja na gaz nie jest zła, to jednak na wyższych obrotach silnik staje się głośny i nie byłem pewien, czy za chwilę nie wyleci ze swojej komory.  Powinien być po prostu nieco większy – co najmniej 2-litrowy. Co więcej, chyba chce być postrzegany za większy, bo spalanie ma zdecydowanie bardziej pasujące do większego motoru. Jazda po mieście, zazwyczaj kończy się wynikiem na poziomie 11 litrów. W trasie można zejść do 7,5-8 litrów na setkę, ale też trzeba uważać na prawą stopę

PODSUMOWANIE


Podsumowując, Skoda Karoq Scout jest zdecydowanie przyjemnym samochodem. Cena zaczyna się od 130 tysięcy, a w takim wyposażeniu, jak egzemplarz testowy, uszczupli nasz portfel o 166 tysięcy. Nieco rozczarował mnie silnik, który wydaje się zbyt mały do tego samochodu i zbyt dużo pijący, to jednak całościowe odczucie jest pozytywne. Może nie aż na tyle, że moim kolejnym samochodem będzie SUV (bez przesady, aż tak ich nie polubiłem), to w sumie się do nich przekonałem. Jednak trzeba myśleć jasno przy wyborze takiego samochodu.

Nie wybierzesz go, jeśli szukasz małego kompakta do miasta. Nie wybierzesz go, jeśli szukasz wygodnej i eleganckiej limuzyny w trasę. Nie wybierzesz go, jeśli szukasz sportowego samochodu, którym czasem pojedziesz na tor. Nie wybierzesz go, jeśli szukasz terenówki, którą wjedziesz w głębokie błoto. W każdym innym wypadku możesz wybrać Skodę Karoq Scout.

OCENA



DANE TECHNICZNE


Silnik1.5 TSI
Moc150KM
Moment obrotowy250 Nm
Napęd4×4, 7-stopniowy DSG
Wymiary (dł./szer./wys.)4398 / 1841 / 1607 mm
Waga1575 kg
Rozstaw osi 2638 mm
Pojemność bagażnika 479-521 / 1630 / 1810 l
Przyspieszenie 0-100 km/h9,1 s
V-Max 198 km/h

ZOBACZ TEŻ:

Komentarze

TESTY SAMOCHODÓW
Renault Megane GT Line

Odwiedź Wysokie Obroty: