fbpx
Wysokie Obroty

Volvo XC60 – rozpieszcza i da się lubić | TEST

Każdy z nas ma swoje pewne wyjątki. Jedni nie jedzą pomidorów, ale ketchup zjedzą. Inni na ogół nie palą, ale na imprezie to co innego. Ja za SUVami nie przepadam, mimo to Volvo XC60 polubiłem i zaraz wytłumaczę dlaczego.


Zacznijmy od tego, co widać. Już na pierwszy rzut oka wiemy, z jakim samochodem mamy do czynienia. Jest to auto eleganckie, ale jednocześnie nie jest zbyt ostentacyjne, żeby podróż do sklepu po bułki odbywała się przy wytykaniu palcami przez przechodniów. Wygląda nowocześnie i zdecydowanie miło jest zawiesić na nim swój wzrok. To, co mi szczególnie podoba się w XC60 (i ogólnie w Volvo) to przednie światła. Dopełniają one eleganckiego wyglądu swoją prostotą, ale jednocześnie nadają nieco agresywnego charakteru, dzięki przechodzącym przez środek i wydłużonym do grilla światłom LEDowym do jazdy dziennej.  Wszystko w tym samochodzie wydaje się na miejscu i śmiało mogę przyznać, że linia nowych Volvo to zdecydowany strzał w dziesiątkę.

Volvo XC60 B5 R-Design
Volvo XC60 B5 R-Design

VOLVO XC60 – STYL I ELEGANCJA


Testowany przeze mnie model to XC60 B5 w wersji R-Design, czyli wersja z pakietem sportowym. Nie oczekujcie jednak, że dostaniecie od Volvo spoilery, wielkie wloty powietrza czy agresywne zderzaki. Tu zmiany, które są bardziej subtelne, mają tylko nieco podkreślić jego charakter i zwrócić uwagę młodszych klientów. W tym przypadku mamy lekko zmieniony zderzak z nieco większymi wlotami powietrza, opcjonalne 21-calowe koła (wyglądają świetnie), błyszczące czarne lusterka i listwy wokół szyb oraz zintegrowane relingi dachowe. Z tyłu oprócz oznaczenia R-Design, mamy zmieniony zderzak z elementami w kolorze nadwozia z większymi rurami wydechowymi. I to w zasadzie wszystko, jeśli chodzi o zmiany na zewnątrz. Niby nie są one ogromne, a trzeba przyznać, że efekt jest świetny.

Volvo XC60 B5 R-Design

Nieco więcej zmian mamy w środku. Tu witają nas profilowane, sportowe fotele ze skórzaną tapicerką, trójramienna kierownica, wykończenia wnętrza w aluminium, sportowe pedały, panoramiczny dach i inne większe lub mniejsze designerskie elementy.

Trzeba przyznać, że XC60 zdecydowanie rozpieszcza swojego właściciela. Od podgrzewania najbardziej królewskiej części ciała, która służyła do zasiadania na tronie, przez masaż pleców i ogrzewanie rąk, na pieszczeniu słuchu kończąc. Muszę przyznać, że nagłośnienie Bowers&Wilkins całkiem dobrze i przyjemnie grało. Na rachunku już aż tak nie cieszy, bo odejmie z naszego konta dodatkowe 10 tysięcy.

Z dodatkowych funkcji mamy tu jeszcze elektryczne otwieranie bagażnika, które jest w pakiecie, a za dodatkową dopłatą mamy, funkcję zapamiętywania foteli, w tym pasażera, head up display, aktywny tempomat, park assist, funkcję bezkluczykowego otwierania i zamykania i bym mógł tak jeszcze wymieniać i wymieniać, aż na końcowym rachunku pokaże się 337 tysięcy. A zaczynaliśmy od 240. A jak sprawdza się w tym, do czego został stworzony, czyli do jazdy? 

Volvo XC60 B5 R-Design

ZA CO POKOCHASZ XC60?


W skrócie jeździ tak, jak wygląda. Komfortowo i z gracją. Wersja R-Design charakteryzuje się sportowym zawieszeniem, które nieco go utwardza i nadaje sztywności. Ogólnie jestem fanem takiego rozwiązania, ale w przypadku nieco wyższego auta, jakim jest XC60, jest moim zdaniem trochę na wyrost. Mnie się to ogólnie podobało, ale wydaje mi się, że nie do końca jestem głównym targetem Volvo. Myślę, że kilku lat mi do tego jeszcze brakuje.

Mimo że raczej nie jest to auto do agresywnej jazdy, 235 koni i 14 dodatkowych koni w miękkiej hybrydzie daje bardzo dobre przyspieszenie i pozwala na dynamiczną jazdę. Co więcej, czuć, że silnik się przy tym nie męczy i jak na diesla ma bardzo przyjemny dźwięk (sam się dziwię, że to mówię). Ten konkretny model ma pneumatyczne zawieszenie i układ Four-C, czyli mamy możliwość ustawienia go w zależności od trybu jazdy. Auto wtedy się podnosi lub obniża, jest twardsze w trybie sportowym i bardziej miękkie w trybie komfortowym. Ma też tryb off-roadowy, ale nie oszukujmy się. To nie jest auto, którym chcemy wyjechać w ciężki teren. Jego styl tam po prostu nie pasuje. 

Volvo XC60 B5 R-Design

To, co bardzo mi się w nim podobało to działanie trybu start-stop. Zazwyczaj wyłączam go już na samym początku, przy pierwszym zatrzymaniu na światłach. Strasznie denerwuje mnie gaszenie i rozruch na światłach, któremu towarzyszy dźwięk rozrusznika i trzęsienie. Tu dzięki układowi mild-hybrid było to kompletnie nieodczuwalne. Auto ruszało ze świateł momentalnie i gładko, bez irytującego dźwięku.

Ma również bardzo czuły układ kierowniczy – nawet minimalny ruch kierownicą wpływa na zachowanie kół, co ogólnie mi się podoba, ale w przypadku wyższego auta wymaga nieco przyzwyczajenia. Według producenta spalanie tego modelu to ok. 5,4 litra na 100 kilometrów. Oczywiście szanse na takie spalanie są znikome. W mieście 9-10 litrów to standard, a w trasie przy normalnej jeździe poniżej 6 nie zejdziemy. Nie jest to zły wynik, biorąc pod uwagę wielkość i moc samochodu, ale do katalogowego spalania raczej się nie zbliżymy. 

Volvo XC60 B5 R-Design

PODSUMOWUJĄC…


Volvo XC60 to samochód, który całkowicie mnie do siebie przekonał, pomimo tego, że jest SUVem. Muszę przyznać, że miał trochę fory na starcie, ponieważ bardzo lubię samochody szwedzkiego producenta. Jest to auto komfortowe, eleganckie, które moim zdaniem (razem z mniejszym modelem XC40) chce znaleźć trochę młodszego klienta dla Volvo. Czy tak jest? Ja, jakbym był o 10 lat starszy, prawdopodobnie bym poszedł do salonu po ofertę. 10 lat starszy i o jakieś 20 lat bogatszy.

Volvo XC60 B5 R-Design


OCENA



VOLVO XC60 – DANE TECHNICZNE


Silnik
2.0 mild-hybrid
Moc
235 + 14 KM
Moment obrotowy
480 Nm
Napęd
AWD, 8-stopniowy automat
Wymiary (dł./szer./wys.)
4688 / 2117 / 1658 mm
Waga
1881 kg
Rozstaw osi
2865 mm
Pojemność bagażnika
635 – 1432 l
Przyspieszenie 0-100 km/h
6,9 s
V-Max
220 km/h

ZOBACZ TEST VIDEO:

ZOBACZ TEŻ:

Komentarze

Odwiedź Wysokie Obroty: